Ograne słowa

Kwi 4, 2018

Kiedyś słowa-wytrychy o wielkiej sile rażenia. Kojarzyły się z nowoczesnością, zaangażowaniem, świeżym umysłem, nowym spojrzeniem. Przykuwały uwagę. Obecnie wyblakłe, wyświechtane. Nieustannie powtarzane w różnych, często niedorzecznych, zestawieniach. W końcu zatraciły swoje znaczenie. O których słowach mowa?

O Pasji. Innowacji. Kreatywności.

Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że hasła z ich użyciem powoli dotyka zjawisko podobne do ślepoty banerowej. Przestajemy je widzieć i słyszeć.

Zewsząd atakują nas wyznania, że ktoś pracuje z pasją (nieważne czy jest księgowym, fotografem, prawnikiem czy hydraulikiem). Innowacyjne rozwiązania dotyczą ekspresów do kawy, butów do biegania i skakanek. Niemal wszyscy deklarują, że są kreatywni. Niestety niewiele osób jest w stanie rozwinąć to stwierdzenie i bardziej szczegółowo powiedzieć jak ta cecha dokładniej się u niego przejawia.

Wierzę, że pasję można wyrazić innymi słowami. Nie powinno to sprawiać trudności osobom kreatywnym, poszukującym innowacyjnych rozwiązań. Ponadto uważam, że poszukiwanie alternatywnych określeń jest dobrą metodą ćwiczenie własnej wyobraźni.

Tymczasem nie pozostaje mi nic innego jak mieć nadzieję, że w końcu damy spokój pasji, innowacyjności i kreatywności. Przestaniemy je maltretować łącząc z dziwnymi produktami lub usługami. Pozwolimy o nich zapomnieć. Może kiedyś odrodzą się, ponownie rozbłysną i będą rozkochiwać w sobie specjalistów ds. marketingu, a przede wszystkim Klientów.